środa, 28 marca 2012

Niebezpieczne rośliny w naszych ogrodach

Niemałą grupę roślin stanowią rośliny trujące. Są one niebezpieczne dla dzieci, które nieświadomie padają ofiarami ciężkich zatruć. Wśród drzew i krzewów można wyróżnić kilka grup substancji trujących
Alkaloidy są najbardziej toksycznymi substancjami roślinnymi. Występują m.in. w takich roślinach jak: cisy i złotokapy. Cisy kwitną w kwietniu, a jesienią wytwarzają oliwkowoczarne nasiona, całkowicie okryte osnówką. Osnówki są jadalne, słodkie i lepkie, ale we wszystkich częściach rośliny, z wyjątkiem osnówki występuje alkaloid – toksyna. Najbardziej są trujące igły w zimie. Złotokapy mają trójlistkowe liście. We wszystkich częściach rośliny występują alkaloidy – głównie cytyzyna. Najwięcej jest jej w nasionach, mniej w liściach i kwiatach. Objawy zatrucia u dzieci mogą wystąpić już po zjedzeniu dwóch nasion. Gatunki z rodzaju motylkowatych, jak żarnowiec miotlasty z wieloma odmianami, nie tylko o kwiatach żółtych, ale również o kwiatach różowych, czerwonych, purpurowych, żółto kwitnące janowce, niskie krzewy przypominające żarnowce, a także kolcolist zachodni.
Innymi substancjami trującymi występującymi w roślinach są glikozydy. Glikozydy cyjanogenne rozkładając się wydzielają cyjanowodór (kwas pruski). Związki te występują powszechnie w roślinach z rodzaju Prunus: w nasionach moreli, czereśni, brzoskwini, wiśni i śliwy. Są również w niedojrzałych owocach bzu czarnego. Natomiast suszone kwiaty oraz czarne owoce bzu czarnego są cennym surowcem farmaceutycznym. W starożytności pestki moreli i brzoskwiń były wykorzystywane do wyroków śmierci.
Saponiny są silnymi truciznami komórkowymi powodującymi hemolizę czerwonych ciałek krwi. Bluszcz pospolity zawiera duże ilości saponin. Całe rośliny są trujące, ale najbardziej owoce, nasiona. Zjedzenie kilka owoców może spowodować silne zatrucie. Wawrzynek wilczełyko – jego lśniące czerwone owoce mogą być śmiertelną przynętą. Śmiertelna dawka dla dorosłego wynosi około 10 owoców. Mniej niebezpieczny jest wawrzynek główkowaty, ze względu na brak atrakcyjnych owoców.
Odmiany jałowca sabińskiego – roztarte gałązki wydzielają ostry, nieprzyjemny zapach olejku eterycznego, w którym jest trujący składnik – sabinol.
Liguster pospolity – ma trujące, czarne, błyszczące owoce, pestkowiec – przypominające jagody. Owoce pojawiają się na krzewach we wrześniu i październiku.
http://www.pasjeogrodow.blogspot.com./                                                                                        AUTOR : WANDA FRASIAK

wtorek, 13 marca 2012

Wodny ogród

Woda jest tym dla ogrodu, czym przyprawa do potrawy, bowiem umiejętnie wkomponowany w otoczenie staw, sadzawka czy oczko wodne sprawiają, że otoczenie nabiera  atrakcyjnego wyglądu. W wodzie jak w lustrze odbija się niebo, kwiaty, drzewaJeziora mienią się kolorami od niebieskiego do zielonego. Wody są krystalicznie czyste, a widok wodospadów, potoków i jezior otoczonych bujną zielenią zapiera dech w piersi, tym bardziej, że zwiedzanie odbywa się poprzez spacer drewnianymi kładkami nad wodą W płytszej wodzie widać ławice ryb oraz osady węglanu wapnia na opadłych do wody gałęziach. Tajemnica krystalicznej czystości wody i kaskad leży w wysokim nasyceniu wody związkami wapnia. Kiedy woda uderza o skały, tworzy mikrokryształy, które  zatrzymując się na roślinach i mchu sprawiają, że po wielu latach one kamienieją. W ten sposób powstają zapory z trawertynu, które zatrzymując wodę tworzą jeziora  i wodospady. Ponieważ proces ten cały czas postępuje, krajobraz parku powoli, acz ciągle podlega zmianom.

Również nic tak nie poprawia nastroju, jak szmer wody i  szum wiatru w otaczającej roślinności. Lokując wodę w ogrodzie należy wziąć pod uwagę wielkość i kształt działki, jej charakter jak również architekturę domu i ulokować wodę w sposób najbardziej naturalny. Tylko wtedy staw, oczko wodne, kaskada lub fontanna czy kładka nad strumykiem spełnią swoje zadanie, a w połączeniu z roślinnością sprawią, że odpoczynek w takim ogrodzie będzie największą przyjemnością.
Natchnienia w aranżacji wody w ogrodzie możemy poszukać przy okazji wakacyjnych podróży. Na przykład kompleks Jezior Plitwickich (Park Narodowy Jezior Plitwickich w Chorwacji założony w 1948 roku), to NAJWIĘKSZY WODNY OGRÓD, który może dostarczyć wielu ciekawych pomysłów.
Tworzą go dwa zespoły 16 jezior krasowych połączonych kaskadowo, tzw. Górne Jeziora i Dolne Jeziora. Największe z nich ma prawie 50 m głębokości i zajmuje powierzchnię 80 hektarów. Jeziora oddzielone są od siebie groblami, na których tworzą się wodospady, które powstają z przelewania się wody z wyżej położonych jezior do niższych. Jest ich ponad 90. Największy z nich Wielki Wodospad spada w głąb doliny z wysokości 78 m, a różnica wysokości pomiędzy taflą najwyżej położonego jeziora, a początkiem rzeki Korany wynosi 156 mkładkikaskady

Cięcie róż wiosną

Po długotrwałej zimie prace w ogrodzie są prawdziwą przyjemnością. Z niecierpliwością odkrywamy kopczyki ziemne z krzewów róż, aby sprawdzić, czy nie ucierpiały od niskiej temperatury i chorób. Do prac wiosennych przystępujemy zazwy
Podstawowym zabiegiem wiosennym jest przycinanie krzewów. Cięciem usuwamy u rośliny pędy uszkodzone i nieproduktywne, a pozostawiamy kilka pędów dobrej jakości jako „fundament” krzewu. Róże nie cięte są obfite w liście, a poplątane, cienkie pędy mają drobne i źle wykształcone kwiaty. Inaczej przycina się krzewy stare, rosnące na jednym miejscu, a inaczej krzewy posadzone jesienią. Przycinanie pędów wykonujemy w okresie spoczynku roślin przed ruszeniem pąków liściowych, ale już po ich nabrzmieniu i wybarwieniu się.
Pędy większości odmian róż przemarzają w temperaturze poniżej –15stopni C. Przemarznięte pędy należy ciąć w miejscu gdzie tkanka jest zdrowa, nad oczkiem 1 cm poniżej miejsca przemarznięcia. Na przemarznięte pędy róż młodych przycina się nisko, zostawiając 2-3 oczka na pędzie. U starszych krzewów usuwamy pędy mocno zdrewniałe oraz chore, cienkie i uszkodzone wycinając je u podstawy w miejscu wyrastania podkładki.
Jeśli zima jest łagodna, stosujemy trzy sposoby cięcia na uszkodzonych przez mróz pędów róż wielo i wielokwiatowych: silne – do wysokości ok. 20 cm nad ziemią, umiarkowane – do wysokości 40 – 50 cm, minimalne – korekcyjnie. Pierwszym sposobem wykonuje się cięcie tylko na bardzo żywotnych, dobrze rozbudowanych i ukorzenionych krzewach, pozostawiając 3-4 pędy zdrowe pędy. Ten sposób może być wykorzystywany w uprawie wielokwiatowych odmian róż uprawianych na kwiaty cięte. Cięcie umiarkowane stosujemy w przypadku róż wielokwiatowych. Cięcie pozwala na rozbudowanie krzewu i na zostawienie znacznej liczby pędów. Minimalne skracanie pędów wykonuje się na wysokich krzewach silnie rosnących odmian róż parkowych i dzikich gatunków, a także na krzewach odmian płożących i miniaturowych. Róże pnące nakryte matami ze słomy odkrywa się z nastaniem słonecznej pogody, aby nie zaczęły rosnąć pod przykryciem. Przywiązujemy je ponownie do podpór i oczyszczamy ze czaj na początku kwietnia upewniając się, że nie występują już silniejsze przymrozki.zbędnych pędów oraz kształtuje zgodnie z potrzebami. Kilkuletnie krzewy pnących róż prześwietlamy, co 3-5 lat. Różom parkowym nadajemy odpowiedni kształt poprzez cięcie, zredukowaniu wzrostu lub prześwietleniu krzewu. Róże pienne (w kształcie drzewka) wymagają najwięcej troski. Cięcie tych róż odbywa się na takich samych zasadach jak wielokwiatowych, ale wyjątkową uwagę należy zwrócić na utrzymanie kulistego kształtu korony. Już od wczesnej wiosny usuwa się też pozostawione ubiegłoroczne odrosty z korzeni i pnia podkładki
Po zakończeniu cięcia miejsca cięcia i zranienia smarujemy emulsją z dodatkiem środków grzybobójczych.
http://www.pasjeogrodow.blogspot.com./                                                                                               AUTOR: WANDA FRASIAK

Rośliny wilczomleczowate - uzupełniające kompozycje na rabatach i w skalnikach

Rośliny wilczomleczowate potrafią nas zauroczyć. Uzupełniają kompozycję na rabatach i w skalnikach. Rodzina rodzin wilczomleczowatych (Euphorbiaceac) jest niezmiernie zróżnicowana. Są krzewy, drzewa, byliny, jednoroczne – około 5 tys. gatunków.
Większość z nich tworzy w swoich tkankach sok mleczny, trujące wilcze mleko, a jednocześnie do tej samej rodziny należą rośliny mające duże znaczenie gospodarcze, jak maniok jadalny (Manihot esculenta), kauczukowiec brazylijski (Hevea brasilinsis), czy rącznik pospolity (Ricinus communis), dający olej rycynowy.
Do skalniaków i niskich rabat bylinowych nadaje się ozdobna bylina skalna – wilczomlecz złoty (Euphorbia połychroma). Kopulasta budowa tej rozpłożonej rośliny, o długotrwałym wiosennym kwitnieniu (maj – czerwiec) złocistożółtymi przykwiatkami doskonale komponuje się z roślinami cebulowymi, na przykład z różnokolorowymi tulipanami. Nadaje się na stanowiska słoneczne i półcieniste. Rozmnażamy go przez wiosenne sadzonkowanie i jesienny podział roślin. Polecany jest także efektowny do ogrodów skalnych wilczomlecz mirtowaty (Euphorbia myrsinites). Kwitnie przez całe lato. Roślina rozpłożona, niska (10 – 20 cm). Kwiaty tej rośliny są drobne, żółtozielone, zebrane w rozety na szczycie bardzo dekoracyjnych, walcowatych, niekiedy wężowo pozwijanych pędów o niebieskozielonych liściach. Dobrze rośnie w miejscach słonecznych i ciepłych, na glebie lekkiej, kamienistej i przepuszczalnej. Najłatwiej go rozmnażać przez podział lub sadzonkowanie w okresie wiosny.
Wilczomlecze sadzimy także na rabatach bylinowych jako rośliny towarzyszące i uzupełniające barwę, czas kwitnienia i budowę całej rabaty. Wilczomlecz sosnkowy (Euphorbia cyparissias), wyrastająca do 40 cm wysokości. Jej wzniesione pędy mają oliwkowozielone liście, a na szczycie – duże rozety żółtozielonych drobnych kwiatków, rozwijających się w maju – czerwcu. Rośliny wypełniające przestrzeń i tonizujące kontrastowe barwy rosnących obok siebie bylin, może pełnić dorastająca do 1 m Euphorbia griffithii. Kwitnie też w maju – czerwcu. Ma drobne, zebrane w małe wierzchołkowe baldachy kwiaty są lśniąco czerwone. Do mniej zimotrwałych, należy Euphorbia wulfenii, roślina dwuletnia. W pierwszym roku tworzy niskie (20 – 30cm) rośliny, których sztywne pędy pokryte są szarozielonymi liśćmi zebranymi w pączki. Wiosną następnego roku rośliny uzyskują naprawdę dekoracyjny wygląd. Wyrastają do 80cm i kwitną w maju bardzo obficie żółtozielonymi baldachami kwiatów. W ogrodzie nie może zabraknąć jednorocznego wilczomlecza białobrzegiego (Euphorbia marginata). Rośliny te wyrastają do 60 cm. Są dobrze rozgałęzione i obficie ulistnione. Górne liście mają wyraźnie białe obrzeża. Kwiaty niepozorne, żółte otoczone przez szerokie, płatkowate, białe przylistki -  rozkwitają od lipca do września. Rozmnaża się je z nasion wysiewanych wprost do gruntu pod koniec kwietnia.
Nad wodą uprawiamy wilczomlecz błotny (Euphorbia palustris). Kocha wilgoć wokół korzeni, sadzimy go na stanowisku błotnym i zacienionym. Wyrasta do 120 cm i w czerwcu – lipcu kwitnie obficie żółtymi baldachami drobnych kwiatków.

http://www.pasjeogrodow.blogspot.com./                                                                                                AUTOR;  WANDA FRASIAK

Wiosenny narcyz - biały książę

Jest to typowo wiosenny kwiat kojarzony z barwą żółtą, ale spotyka się narcyzy pomarańczowe, różowe, łososiowe nawet w odcieniach brązu i czerwieni. Bywają też białe, a biel wspaniale łączy, rozcieńcza i rozdziela wszystkie te kolory
Narcyzy są bylinami, tworzącymi cebule wieloletnie, co 3-4 lata. Z racji zagęszczania się namnażających się cebul i drobnienia kwiatów, trzeba je z początkiem lipca wykopać, przechować i pod koniec sierpnia po rozdzieleniu cebul, posadzić na nowe miejsca.
Ziemia dla narcyzy powinna być lekko zwięzła, najlepiej gliniasto – piaszczysta, żyzna i dobrze przepuszczalna. Zawsze dostatecznie wilgotna i tylko w czasie letnim, gdy cebule są w ziemi, nie powinniśmy ich podlewać.
Zdrowe cebule rozmnażają się bardzo dobrze i nie wymagają zastosowania specjalnych zabiegów. Cebule przybyszowe powstają wewnątrz cebuli matecznej, ale na zewnątrz stają się widoczne dopiero po 2-3 latach. Dopiero wówczas, najlepiej pod koniec okresu przechowywania i przed ponownym posadzeniem, można je oddzielić. Cebuli bocznej nie można odrywać na siłę. Tylko takie, które samodzielnie się odrywają. Posadzone oddzielnie, najczęściej w następnym roku zakwitną.
Cebule sadzimy już od 20 sierpnia i nie później niż do końca września. Wcześnie posadzone cebule, przy dostatecznej wilgotności podłoża, ukorzeniają się przed nastaniem chłodów i dobrze zimują.
Obficie podlewamy rośliny. Od rozpoczęcia wegetacji aż do kwitnienia ziemia wokół nich powinna być mokra, gdyż narcyzy, jak żadna inna roślina cebulowa, korzystnie reagują przyrostem cebul, gdy wilgotność jest duża
W czasie spoczynku cebule przechowujemy w przewiewie. Wykopane na początku lipca umieszczamy w skrzyniach ustawionych pod drzewem, aby dopływało powietrze jak najwięcej. Tylko w przypadku długotrwałych deszczy okrywamy skrzynki, bowiem korzenie na cebulach narcyzów nie zasychają całkowicie i przelotne opady im nie szkodzą.                                                                                       AUTOR: WANDA FRASIAK

 

Lilie wodne - królewska elegancja w naszym oczku wodnym.

Grzywienie, popularnie nazywane liliami wodnymi, uszlachetniają wygląd oczka wodnego, zdobiąc lustro wody kolorowymi kwiatami. Pierwsze odmiany o kolorowych kwiatach otrzymał francuski hodowca Joseph Bory Latour – Marliac w połowie XIX wieku
Zimotrwałe lilie wodne mają kwiaty w niemal wszystkich barwach. Brakuje tylko koloru niebieskiego i fioletowego. Długość kwitnienia lilii wodnych jest zmienna dla poszczególnych odmian, ale między czerwcem a wrześniem większość z nich znajduje się w pełni kwitnienia. Należy starannie wybrać stanowisko nasłonecznione przez cały dzień i ze spokojną wodą. Wybór odpowiedniej odmiany zależy od głębokości sadzenia roślin. Jeśli woda jest zbyt głęboka, lilie wodne szybko marnieją. Natomiast w wodzie za płytkiej wyrastają nad lustro wody i nie kwitną. Wszystkie grzybienie można podzielić na trzy grupy: odmiany do wody płytkiej głębokości 20 – 50 cm, do wody średniej głębokości 40 – 80 cm oraz rosnące w wodzie głębokiej 70 – 120 cm.
Lilie wodne możemy sadzić w różny sposób. Ich kłącza umieszczamy albo bezpośrednio w podłożu na dnie stawu albo w specjalnych ażurowych koszach. Specjaliści radzą, aby kosze wykorzystywać przede wszystkim w małych zbiornikach. Możemy je łatwo wyjąć z wody, gdy trzeba wykonać niektóre prace pielęgnacyjne. Nowe, młode rośliny umieszczamy najpierw w strefie wody płytkiej lub na podwyższeniu z cegieł, aby zawiązki liści dzieliło tylko kilka centymetrów od lustra wody. Dopiero wtedy, gdy liście dotrą na powierzchnię przenosimy kosze na zalecaną głębokość. Niekiedy tę czynność należy wykonać w paru etapach.
Pielęgnacja lilii wodnych nie jest skomplikowana. Przede wszystkim należy stale usuwać żółknące liście i nawozić raz w roku. Widoczne czasem na liściach otwory i korytarze są oznaką żerowania szarynki grzybieniówki. Jednym skutecznym sposobem jest dokładne zbieranie ciemnoszarych chrząszczy. Trzeba odszukać kremowych gąsienic ćmy sówki grzybieniowej, które ukrywają się między dwoma kawałkami liścia. Jednak dla pięknych lilii wodnych warto zapolować na ich szkodniki
Odmiany tropikalne często mają kwiaty w poszukiwanych odcieniach koloru niebieskiego i fioletowego. Pochodzące z tropików lilie wodne wznoszą swoje oryginalne kwiaty wysoko nad lustrem wody, co nadaje im egzotyczny wygląd. Niestety, gatunki te mogą rosnąć tylko w wodzie ciepłej o temperaturze powyżej 21 stopni C. Dlatego w naszych warunkach klimatycznych egzotyczne grzybienie nie mogą żyć bez wody dodatkowo ocieplanej. Jednym z rozwiązań jest izolowany pojemnik ogrzewany wężownicą wodną i umieszczony w stawie tak, aby jego górna krawędź była na poziomie zwierciadła wody. Na zimę rośliny wyjmujemy i usuwamy pędy oraz korzenie. Same karpy przechowujemy w pojemniku z piaskiem w temperaturze około 15 stopni C. Prostszym sposobem jest uprawa tropikalnych lilii wodnych w szklarni.
http://www.pasjeogrodow.blogspot.com/                                                                                         AUTOR: WANDA  FRASIAK

Prace porządkowe roślin ozdobnych w marcu w naszym ogrodzie

W marcu, kiedy stopnieje śnieg przystępujemy do prac porządkowych w naszych ogrodach. Usuwamy wszystkie zbędne, zimowe okrycia, które zabezpieczały nasze rośliny przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi
W marcu czyścimy byliny, wycinamy stare, obumarłe pędy.
Trawnik należy wygrabić z liści i starej trawy, następnie zasilić nawozem.
Rozmarzniętą i przeschniętą glebę przygotowujemy dla roślin sezonowych. Nawozimy, przekopujemy i grabimy ziemię. Poprawiamy strukturę gleby, wysiewając nawozy zielone.
Przed rozpoczęciem wegetacji dzielimy byliny kwitnące latem i jesienią np. – ostróżkę ogrodową, rudbekie, liliowce, barwinek pospolity, dzielżan.
Zajmujemy się przygotowaniem rozsady roślin jednorocznych. Wysiewamy w pomieszczeniach: aster chiński, tytoń, cynię, gazanię oraz nasiona, których nie zdążyliśmy wysiać w lutym. W drugiej połowie miesiąca, jeśli jest ciepło, rozpoczynamy wysiewać do zimnych inspektów lub pod osłony foliowe np. – aksamitkę, goździk chiński, kocanki ogrodowe, wyżlin, dimorfotekę, nemezję. Na rozsadnik wysiewamy tylko nagietek. Na miejsce stałe w okresie początkowego wzrostu możemy wysiać: mak lekarski, groszek pachnący, ostróżka ogrodowa. Wschody z siewu lutowego należy przepikować by miały więcej miejsca do bujnego wzrostu.
Przed rozpoczęciem wegetacji przycinamy krzewy ozdobne, by miały obfite kwiaty i ładny kształt. Krzewy, u których pąki kwiatowe powstają na tegorocznych pędach, szczególnie wymagają corocznego, silnego przycięcia. Do takich gatunków należą: tawuła japońska, tawuła drobna, hortensja drzewkowata, budleje Dawida, wrzośce kwitnące latem, wrzosy, niektóre odmiany powojników i wierzby miniaturowe. Corocznie, wczesną wiosną należy silnie przycinać krzewy ozdobne z liści lub pędów np. – dereń biały a szczególnie jego odmiany o barwnych pędach i liściach, perukowiec podolski. Krzewy, których pąki kwiatowe powstają na pędach zeszłorocznych, wymagają tylko cięcia prześwietlającego, usuwając stare gałęzie nadmiernie zagęszczające krzew.
Pod koniec miesiąca zajmujemy się różami. Rozgarniamy kopczyk i przycinamy pędy.
http://www.pasjeogrodow.blogspot.com/                                                                                             AUTOR:     WANDA FRASIAK